Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Wolnorynkowy kapitalizm to system uczciwy, moralnie właściwy

Na łamach ostatniego numeru dwumiesięcznika "Polonia Christiana" (nr 52, wrzesień - październik 2016) ukazał się wywiad z doktorem Lechem Haydukiewiczem, demografem zajmującym się zagadnieniami rozwoju kulturowego i demograficznego oraz migracjami.
Dr Haydukiewicz porusza w rozmowie bardzo ważne - z punktu widzenia przyszłości narodu polskiego i polskiego państwa - zagadnienia, dotyczące m.in. systemu przymusowych ubezpieczeń społecznych czy też sytuacji demograficznej naszego kraju.

Dziś, wielu ludzi żyje w przeświadczeniu, że państwo o nas myśli, że zapewni nam ono przyszłość, a już na pewno godną starość. Politycy, bazujący na tej naiwnej wierze wielu Polaków, bezwzględnie to wykorzystują, podtrzymują mit, że państwo zagwarantuje nam chociażby emerytury, za które spokojnie da się przeżyć. Z ustami pełnymi frazesów, że działają dla dobra rodzin, że realizują "politykę prorodzinną" oszukują ludzi, zmuszając do wyzbywania się na rzecz państwa większej części własnych dochodów.

Lech Haydukiewicz rozwiewa te mity. Jak zaczął się upadek wolnych niegdyś społeczeństw Zachodu? "W przeszłości zawsze musieliśmy mieć dużo dzieci, ale odkąd wymyśliliśmy mniej lub bardziej obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne, miejsce dzieci zajęli listonosze. I większość była szczęśliwa. (...) Tylko że niepostrzeżenie spuściliśmy hydrę ze smyczy. W konsekwencji hydra zżarła nasze dzieci, a jej obiecanki co do szczęśliwego i spokojnego życia emeryckiego okazały się ułudą" - twierdzi Haydukiewicz.

Czy możliwe jest wieczne nalewanie z dzbana, który nie ma dna? Haydukiewicz odpowiada: "(...) trzeba też do niego coś wlewać: pracę ludzkich rąk. Jeśli takie ręce się nie rodzą, przez jakiś czas można udawać nalewanie: można pożyczać, zadłużać się, radośnie-oszukańczo-kreatywnie księgować. Ale to zabija w człowieku wolę walki o przetrwanie, zabija innowacyjność, pomysłowość, pracowitość i skłonność do ryzyka. Możemy gnuśnieć, bo nie mamy dla kogo się starać, a jeśli już mamy i chcemy, to nie warto, bo państwo w ramach nalewania do dzbana, z którego ponad miarę rozdaje, zabiera nam coraz więcej w postaci haraczu.

Dr Haydukiewicz zauważa, że kryzys demograficzny grozi tym, że za jakiś czas zacznie brakować ludzkich rąk, które będą wytwarzać dochód narodowy. "To zagrożenie dodatkowo wzmacnia socjalistycznie ułożona gospodarka Europy" - twierdzi rozmówca "Polonia Christiana" i dodaje - "Gdybyśmy popatrzyli na klasyczne założenia dziewiętnastowiecznej ekonomii, doszlibyśmy do wniosku, że dzisiejsza Europa w mniejszym lub większym stopniu realizuje postulaty socjalizmu m.in. przez państwowe redystrybuowanie dóbr, przez wysokie podatki i przymusowe składki na emerytury. Oddajemy horrendalne sumy do państwowego worka".

Zdaniem Haydukiewicza państwo nie powinno zajmować się socjalnym wspieraniem rodzin, gdyż pomoc socjalna tak naprawdę niszczy ludzi. "Osobiście jestem zwolennikiem wolnej kapitalistycznej gospodarki, którą uważam za dużo zdrowszą, ponieważ nie karze za dobre cechy prowadzące do bogacenia się, nie deprawuje ludzi prowokując ich do lenistwa, i nie promuje życia na koszt innych - przymuszanych do utrzymywania "uprzywilejowanych" przez niezdrowe regulacje prawne, zwłaszcza podatkowe. Wolna gospodarka kapitalistyczna prowokuje do konkretnych zachowań: gdy jestem w pełni sił zawodowych - z zaangażowaniem pracuję, część pieniędzy odkładam, a na starość konsumuję moje oszczędności. Taki system jest stabilny, a przede wszystkim - uczciwy, moralnie właściwy.

Lech Haydukiewicz przewiduje, że państwom trudno będzie przyznać, że są bankrutami, dlatego  stosować się będzie rozmaite sposoby, by tego socjalistycznego potwora ratować - np. coraz częściej padać będzie pytanie o możliwość zabijania starców, czyli o eutanazję. Starcy będą w końcu stanowić olbrzymie obciążenie dla budżetu. Niemoralny u źródeł socjalizm będzie się posuwał do coraz bardziej niemoralnych rozwiązań.

Obecny system ubezpieczeń przyczynia się - zdaniem Haydukiewicza - do tego, że coraz bardziej biedniejemy. "Zabiera nam się coraz więcej pieniędzy, a równocześnie utwierdza się nas w przekonaniu, że przeżyjemy, bo emerytura - biedna, bo biedna - ale będzie. Taki sposób myślenia sprawia, że społeczeństwo się nie rozwija. Nie ma kumulacji kapitału, nie ma inwestycji, nie ma odwagi ryzykowania kapitałem i używania inteligencji, by stworzyć biznes" - twierdzi Haydukiewicz.

Czy jest nadzieja? Zdaniem rozmówcy "Polonii Christiana", może nią być silna własna gospodarka.  "Nadzieja na dobrze ułożoną gospodarkę jest wtedy, gdy państwo nie rości sobie prawa do zarządzania pieniędzmi obywateli - poza znikomym procentem - i nie ogranicza ludzi rozbudowanym prawem. Obywatele mogą być wtedy silni i bogaci" - twierdzi Lech Haydukiewicz i dodaje: "(...) potrzebne jest państwo, które zabezpieczy naszą wolność, a filozofię gospodarki ustawi tak, aby sprzyjała dobrym ludzkim zachowaniom".

Paweł Sztąberek
Data dodania: 2016-09-25 18:25:46
Artykul przeczytano 952 razy
 
Artykuł skomentowano 12 razy
Dodaj komentarz
Ty tą bzdurę o gospodarkach napisałeś, nie ja :) Ale, ale ... nie potrafisz powiedzieć kogo chcesz zwalczać ? Tylko nazwa się zapamiętała ? A kto pod nią w danej chwili podpada to partyjny lider na bieżąco paluchem pokaże ?
Dodano: 2016-10-01 15:40:36
Dodał: ~Nieważne kto
Gospodarki poszczególnych krajów też działają na 100% albo na 0%? Ciekawe, bardzo ciekawe. Oczywiście nie znajduje odzwierciedlenia w rzeczywistości, ale przynajmniej pasuje do teorii! Zabawę w podawanie definicji i teoretyzowanie zostawiam neoliberałom, w przemiale tychże jesteście bardzo dobrzy.
Dodano: 2016-09-30 20:07:56
Dodał: ~Kajdanek
Gdy w samochodzie pada zapłon to możesz sobie gadać, że 99% podzespołów jest sprawne, ale ten 1% wyklucza jazdę :))) Statystyki nie masz co ubóstwiać bo w ekonomii nie ma szans na powtarzalny eksperyment z kontrolą zmiennych. To jest elementarna wiedza dostępna w każdym podręczniku. Najwyraźniej unikasz zdefiniowania neoliberalizmu. W pięciu postach siedem razy użyłeś tego dziwacznego słowa i nie wyjaśnisz co oznacza ?
Dodano: 2016-09-30 17:53:07
Dodał: ~Nieważne kto
Kartka papieru też jest 100% zapisana lub 100% czysta? Samochód jest 100% sprawny lub 100% niesprawny? Ręce opadają. "to nie uważam ich za własciwe dla nauk ekonomicznych" - to już słyszałem w dyskusjach z neoliberałami - fakty, dane, statystyki się nie liczą, jeśli nie pasują do XIX wiecznych tez.
Dodano: 2016-09-30 05:54:52
Dodał: ~Kajdanek
Albo się jest w ciąży albo nie. Albo się interweniuje, albo nie. Zera i jedynki są przynajmniej jednoznaczne. Niestety nie mogę tego powiedzieć o zdaniach w stylu "elita współczesnej ekonomii trzyma się jak najdalej neoliberalizmu". Nie podajesz kogo uważasz za elitę. Nie podajesz co rozumiesz przez neoliberalizm. Co to w ogóle jest? Czy w ogóle znasz kogoś, kto by o sobie mówił "neoliberał"? Nie widzę podstaw by w tych warunkach cokolwiek przyznawać lub nie. A co do owych "badań": jeżeli są to próby wyciagania wniosków o charakterze przyczynowo - skutkowym z szeregów czasowych, to nie uważam ich za własciwe dla nauk ekonomicznych, niezależnie od tego ilu celebrytów się pod analizą podpisze.
Dodano: 2016-09-30 00:19:02
Dodał: ~Nieważne kto
Kolejny raz prezentujesz zero-jedynkową wizję świata. Typowe. Badania przyczyn kryzysu (OECD, FCIC i inne) wskazują wyraźnie, że deregulacja systemu bankowego w USA przyczyniła się do kryzysu gospodarczego. Rozluźniano politykę, pod namowami neoliberalnego lobby. Na szczęście świat ekonomii wyciągnął wnioski. Sam zresztą musisz przyznać, że elita współczesnej ekonomii trzyma się jak najdalej neoliberalizmu.
Dodano: 2016-09-29 18:00:42
Dodał: ~Kajdanek
Dałeś sobie wmówić, że życie gospodarcze, a w szczególności system bankowy nie sa niczym regulowane, i że mamy "róbta co chceta". A nie mamy. Zarówno w Polsce, jak w USA władza ingeruje we wszystko. Wysokość stóp procentowych, stopy rezerw obowiązkowych, wysokość składek na fundusze gwarancyjne, dopłaty do kredytów, FannieMae, FreddieMac, Basel II, BAsel III, stress-testy, operacje otwartego rynku, ... Co miesiąc wszyscy obgryzają paznokcie w oczekiwaniu na decyzje FED czy RPP. Twój pomysł "interweniowania" nie ma za grosz oryginalności bo interwencje to my już tu mamy od zawsze, w takiej ilości że mało kto je wszystkie ogarnia. Wieszasz cygana gdy kowal zawinił.
Dodano: 2016-09-29 11:29:30
Dodał: ~Nieważne kto
Ah ta neoliberalna tendencja do upraszczania rzeczywistości. Jeśli lekarstwa można przedawkować i umrzeć to co zrobimy? Całkowicie ich zakażemy albo całkowicie na nie zezwolimy? Oczywiście, że nie. Wprowadzimy kontrolę i interwencję państwa - część leków będzie na recepty, ulotki i informacje o skutkach ubocznych są obowiązkowe itepe itede. Ta sama sytuacja z kredytami. Zabrakło interwencji państwa. Neoliberał wierzy, że niewidzialna ręka zrobi wszystkim dobrze, wybierze odpowiedni kredyt, naleje syropku na łyżeczkę, a tymczasem rzeczywistość okazała się być bardziej złożona, niż myśleli ludzie w XIX wieku.
Dodano: 2016-09-28 22:03:31
Dodał: ~Kajdanek
Skoro przebrzydła neoliberalna wolność brania kredytów przyczyniła się do krachu, to zlikwidujmy ją i zakażmy brania kredytów. Rach-ciach i problem krachów rozwiązany :))) Co by tu jeszcze ulepszyć ? Mamy dużo wypadków samochodowych. No to zakażmy neoliberalnej wolności posiadania samochodów. Będzie to niewątpliwie rozwiązanie skuteczne bo wypadek samochodowy bez samochodu jest niemożliwy. Rach-ciach i problem rozwiązany :))) Co by tu jeszcze ulepszyć ? ... itepe .... itede ...
Dodano: 2016-09-28 16:17:26
Dodał: ~Niewazne kto
I co, każde amerykańskie miasto wygląda jak fragment Detroit? Może jeszcze w USA "murzynów biją"? Kryzys w Detroit ma wiele przyczyn, m.in. są to skutki neoliberalnej polityki ekonomicznej z ekonomicznym "róbta co chceta, bierzta kredyty", które przyczyniło się krachu na rynku nieruchomości.
Dodano: 2016-09-28 06:08:54
Dodał: ~Kajdanek
"Państwo opiekuńcze będzie się dalej sprawdzało w USA" .... Taaaa....... No to popatrzmy na fotki, jak fajnie wygląda z bliska to sprawdzanie się. www.goobingdetroit.com
Dodano: 2016-09-27 21:18:48
Dodał: ~Nieważne kto
"I większość była szczęśliwa. (...) Tylko że niepostrzeżenie spuściliśmy hydrę ze smyczy" Czyli wygląda na to, że system państwa opiekuńczego bardzo długo się sprawdzał (skoro większość była szczęśliwa) i dalej się będzie sprawdzać w krajach takich jak USA, czy Irlandia. Problem "hydry" polega tylko i aż na tym, że stopa życiowa emerytów będzie prawdopodobnie trochę niższa niż kiedyś i to tylko w przypadku krajów o niższej dzietności. I piszę "prawdopodobnie", bo wzrost wydajności i automatyzacja pracy może pokryć niedostatki demograficzne i pozwolić "większości być szczęśliwym", ku niezadowoleniu neoliberałów, którzy utkwili w XIX wiecznych teoriach.
Dodano: 2016-09-26 22:20:24
Dodał: ~Kajdanek
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.