Andrzej Bara艅ski: Uczciwo艣膰 w biznesie si臋 op艂aca (wideo)

Wyros艂em w atmosferze wielkiej chwa艂y przemys艂u w mi臋dzywojennej Polsce. Ojciec, kt贸ry zak艂ada艂 firm臋 "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedzia艂 6 lat w komunistycznym wi臋zieniu za obron臋... Wi臋cej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papie偶 Franciszek ustanowi艂 ostatni膮 niedziel臋 (19 listopada 2017) przed Uroczysto艣ci膮 Chrystusa Kr贸la 艢wiatowym Dniem Ubogich. Papie偶 pragnie zwr贸ci膰 uwag臋, 偶e mi艂o艣膰 wobec bli藕niego w potrzebie musi... Wi臋cej »

PAFERE otwiera si臋 na my艣l Chestertona

By艂 zdecydowanym zwolennikiem wolno艣ci i w艂asno艣ci. Jednocze艣nie odrzuca艂 kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechw艂adz膮 pa艅stwa – jako ustroje w r贸wnym stopniu kr臋puj膮ce indywidualizm... Wi臋cej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na 艢wi臋to Niepodleg艂o艣ci

Szwajcaria, cho膰 to kraj le偶膮cy stosunkowo blisko Polski, wydaje si臋 do艣膰 odleg艂y. Pod wieloma wzgl臋dami. Z okazji 艢wi臋ta Niepodleg艂o艣ci mogli艣my wys艂ucha膰 wiele 偶ycze艅 i pozdrowie艅 z zagranicy - pozdrawiali... Wi臋cej »

Inflacja jest t膮 form膮 podatku, kt贸ry mo偶na na艂o偶y膰 bez ustawy
Milton Friedman

Chiny - krytyczne rozdro偶e

Dwaj wybitni znawcy Chin, Francuz Fran莽ois Godemont i Amerykanin David Shambaugh, przedstawili tomy, w kt贸rych zastanawiaj膮 si臋 nad dalszymi losami Chin. Godemont zawsze by艂 wobec Chin krytyczny i sceptyczny, natomiast Shambaugh nie, ale teraz jest bardzo.

Godemont opublikowa艂 sw贸j w 2012 r., w dwa lata p贸藕niej go uzupe艂ni艂, a teraz trafi艂 on do r膮k polskiego czytelnika. Shambaugh pisa艂 w 2015 r., gdy ju偶 dosz艂o do pierwszych krach贸w na chi艅skich gie艂dach. Francuz pyta: „Czego chc膮 Chiny?”, natomiast Amerykanin zastanawia si臋 nad „przysz艂o艣ci膮 Chin” (China’s Future).

Obaj autorzy nie s膮 ekonomistami, ale od gospodarki bynajmniej nie uciekaj膮. Wr臋cz przeciwnie, o obecnych Chinach bez rozwa偶a艅 gospodarczych po prostu pisa膰 si臋 nie da. Obaj s膮 krytyczni wobec obecnej chi艅skiej rzeczywisto艣ci. Godemont, g艂贸wny ekspert ds. Chin cenionej Europejskiej Rady ds. Stosunk贸w Zagranicznych (ECFR) – w tej roli bywa艂 ostatnio w Warszawie – zawsze by艂 w stosunku do Chin krytyczny i sceptyczny, natomiast Shambaugh, autor bodaj najwnikliwszej zachodniej pracy o stanie chi艅skich reform, w kt贸rej nazwa艂 Pa艅stwo 艢rodka „po艂owicznym mocarstwem”, teraz – po trzech latach – wraca do tematu – i jest jeszcze bardziej krytyczny, cho膰 poprzednio nie by艂.

Twardy autorytaryzm

Shambaugh sam zmieni艂 podej艣cie do Chin, podobnie jak ostatnio wielu ameryka艅skich autor贸w. Symbolem zmiany nastawienia jest ekspert ds. bezpiecze艅stwa Michael Pillsbury, kt贸ry w niedawnym bestsellerze „Stuletni maraton” (One-Hundred Years Marathon) udowodni艂, dlaczego najpierw przez dekady Chiny wspiera艂, a teraz mocno je krytykuje.

Chodzi o to, 偶e od ko艅ca 1978 r., gdy Chiny do reform ruszy艂y, liczono na Zachodzie na to, 偶e „partia-pa艅stwo automatycznie rozpu艣ci si臋 w gospodarce rynkowej”, jak to uj膮艂 Godement.

Do tego dochodzi艂 wsp贸lny wr贸g – ZSRR. Potem, po 1992 r., gdy Chiny z w艂asnej woli w艂膮czy艂y si臋 w globalizacj臋, liczono z kolei na to, 偶e podporz膮dkuj膮 si臋 mi臋dzynarodowym (czytaj: zachodnim) regu艂om gry. Jak wiemy, nic z tych kalkulacji nie wysz艂o, Chiny posz艂y w艂asn膮 drog膮.

Shambaugh kre艣li cztery scenariusze – wizje dalszego rozwoju wypadk贸w w tym kraju. Jego zdaniem, istniej膮 cztery 艣cie偶ki: po艂owicznej demokracji (jak w Singapurze), neototalitaryzmu (jak bezpo艣rednio po wydarzeniach na Tiananmen wiosn膮 1989 r.), mi臋kkiego oraz twardego autorytaryzmu. Autor wyklucza powr贸t do totalitaryzmu, bo spo艂ecze艅stwo chi艅skie, o kt贸rym w obu pracach sporo, jest ju偶 inne, bardziej otwarte i lepiej wykszta艂cone, a na dodatek coraz bardziej znaj膮ce, nawet z autopsji, 艣wiat zewn臋trzny. Ubolewa, ale wyklucza te偶 艣cie偶k臋 singapursk膮, cho膰 sam nie kryje, 偶e uwa偶a j膮 za najbardziej wskazan膮.

Natomiast jednoznacznie podkre艣la, w czym zupe艂nie zgadza si臋 z ekspertem z Francji, i偶 pod rz膮dami Xi Jinpinga, od ko艅ca 2012 r. Chiny odesz艂y od kolektywnych rz膮d贸w – podyktowanych niegdy艣 przez wizjonera reform Deng Xiaopinga w odpowiedzi na ekstrawagancje kultu Mao. Miast tego mamy zdecydowane osobiste przyw贸dztwo, „twardy autorytaryzm” i coraz mocniej rysowany kurs antyliberalny (w ka偶dym mo偶liwym wymiarze).

Nowy model rozwojowy

Dlaczego tak si臋 dzieje – obaj eksperci s膮 zgodni. Chiny zmieni艂y si臋 w czasie tych niespe艂na czterech dekad reform nie do poznania, zmodernizowa艂y, wzbogaci艂y, nabra艂y wiary w siebie. Przecie偶, jak podaj膮, w tym czasie ich PKB wzr贸s艂 ponad 20-krotnie, a udzia艂 w 艣wiatowym PKB wzr贸s艂 z ok. 3,5 proc. w 1978 r. do 16,5 proc. na koniec 2014 roku. Niemal w ka偶dym wymiarze jest to ju偶 inny kraj, druga gospodarka 艣wiata, nawet nie kryj膮ca tego, 偶e w najbli偶szym czasie pragnie zaj膮膰 miejsce numer jeden (pod wzgl臋dem kursu si艂y nabywczej pieni膮dza ju偶 je ma).

Problem w tym, 偶e te niebywa艂e, bezprecedensowe na skal臋 ludzkich dziej贸w sukcesy okupiono r贸wnie niebywa艂ym kosztem – spo艂ecznego rozwarstwienia, uw艂aszczenia nomenklatury, korupcji i kleptokracji, czy niebywa艂ego zniszczenia 艣rodowiska naturalnego. Poprzedni, ekstensywny model rozwojowy, oparty na formule wzrost nade wszystko, jest ju偶 nie do utrzymania, bowiem jego kontynuacja grozi pot臋偶nym spo艂ecznym wybuchem. Co do tego zgadzaj膮 si臋 zar贸wno eksperci zachodni, jak chi艅scy.

Chiny musz膮 teraz przej艣膰 bodaj najtrudniejszy pr贸g na 艣cie偶ce reform: od ilo艣ci do jako艣ci. Znowu jednak znajduj膮 si臋 w sytuacji pionier贸w. Nie chc膮 postawi膰 na liberalizacj臋 i reformy polityczne, co podsuwaj膮 im eksperci z Zachodu, a ca艂y czas toczy si臋 tam o偶ywiona debata, dobrze om贸wiona przez Shamabuagh, ile pa艅stwa, a ile rynku ma by膰 na tym nowym etapie reform, gdy wprowadzany b臋dzie nowy model rozwojowy – w istocie ju偶 wprowadzany w 偶ycie – oparty na zr贸wnowa偶onym rozwoju, zamo偶nej klasie 艣redniej, bogatym rynku wewn臋trznym i konsumpcji, a nie tylko eksporcie i ekspansji, jak dotychczas.

Przede wszystkim jednak ten model, to tak偶e postawienie na nowoczesno艣膰 i innowacje (艣rodki na badania i rozw贸j w Chinach si臋gaj膮 2,1 proc. PKB, podczas gdy w USA – 2,9 proc., w Japonii 3,3 proc., a w wiod膮cej pod tym wzgl臋dem Korei P艂d. nawet 4,3 proc.). To si臋 jednak ma – i to szybko – zmieni膰, czego dowodem ambitne za艂o偶enia strategicznego projektu „Made in China 2025”. Zak艂ada si臋 w nich rozw贸j technologii informatycznych, robotyki, kosmonautyki, alternatywnych 藕r贸de艂 energii, eksperymenty z nowymi rozwi膮zaniami w biologii, medycynie czy rolnictwie.

To ju偶 nie jest tylko wyzwanie handlowe czy ekonomiczne, z jakim mamy do czynienia, chocia偶by w postaci szybko rosn膮cych chi艅skich inwestycji za granic膮 (艂膮cznie 121 mld dolar贸w na koniec 2014 r.), to ju偶 szykuje si臋 wyzwanie nast臋pne – technologiczne. Czy si臋 uda?

Shambaugh, kt贸ry szczeg贸lnie du偶o uwagi po艣wi臋ca tym zagadnieniom, dostrzega g艂贸wn膮 barier臋 – i nie on jeden – w chi艅skim modelu szkolnictwa, ci膮gle jeszcze tradycyjnym, opartym na pami臋ciowym opanowywaniu materia艂u, odtw贸rczym, a nie wspomagaj膮cym kreatywno艣膰. Jak z takim systemem dokonywa膰 technologicznego i innowacyjnego prze艂omu?

Paleta trudno艣ci

Mamy wi臋c – zdaniem zachodnich ekspert贸w – bariery w postaci ci膮gle niezmienionego, skostnia艂ego, a na dodatek mocno autokratycznego systemu politycznego, r贸wnie skostnia艂ego systemu edukacji, ale tak偶e zagro偶enia czysto ekonomiczne, bior膮ce si臋 chocia偶by ze spowolnionego poziomu wzrostu (w znacznej mierze ze wzgl臋du na prze艂o偶enie 艣rodk贸w na budow臋 klasy 艣redniej, co jest eksperymentem niezwykle kosztowanym w tak wielkim kraju), ale te偶 wyczerpywania si臋 modelu ekstensywnego, co mo偶e grozi膰 nawet pu艂apk膮 艣redniego rozwoju, a nawet tzw. twardym l膮dowaniem.

W艂adze chi艅skie te偶 to doskonale wiedz膮, ale nie przyjmuj膮 podpowiedzi i sugestii ze strony zachodnich ekspert贸w – raczej centralizuj膮, ni偶 liberalizuj膮. Wiedz膮 te偶, co mocno podpowiadaj膮 cytowani tu znawcy Chin, 偶e powa偶nymi barierami s膮 wielkie konglomeraty pa艅stwowe, maj膮ce by膰 no艣nikami chi艅skich marek i dlatego ci膮gle s膮 sponsorowane, cz臋sto bez wzgl臋du na ich efektywno艣膰.

Ten problem stale narasta, miast znika膰. To kolejna ods艂ona wspomnianego dylematu: ile pa艅stwa, a ile rynku, ale te偶 – jak du偶o sektora pa艅stwowego, a ile prywatnego w gospodarce, co do czego mi臋dzy Chinami z Zachodem nie ma zgody.

Shambaugh, o wiele wnikliwszy, szczeg贸艂owy, nie stroni膮cy od danych, zestawie艅, tabel i por贸wna艅, do tego wszystkiego, co powy偶ej dodaje jeszcze dwie kluczowe kwestie: stale rosn膮cego zagregowanego d艂ugu publicznego (ponad 280 proc. PKB na koniec 2014 r.), gdzie podstawowym problemem jest wielkie inwestowanie i wydawanie publicznych pieni臋dzy na szczeblu prowincjonalnym i regionalnym, mimo publicznie g艂oszonej odg贸rnej polityki zaciskania pasa.

Wbrew sugestiom ekspert贸w zachodnich, obecne przyw贸dztwo Xi Jinpinga coraz bardziej centralizuje i pr贸buje narzuca膰 z g贸ry sw膮 wol臋, napotykaj膮c spo艂eczny – ale te偶 mentalno艣ciowy, bo przez ponad trzy dekady promowano tylko wzrost i inwestycje – op贸r.

Nie da si臋 tego dylematu nale偶ycie rozwi膮za膰 bez rozstrzygni臋cia innej kluczowej kwestii, za jak膮 nale偶y uzna膰 nieefektywno艣膰 – i nieprzejrzysto艣膰 – chi艅skiego systemu bankowego. Z jednej strony jest on nadmiernie scentralizowany (zdecydowana wi臋kszo艣膰 aktyw贸w w r臋kach czterech pa艅stwowych bank贸w – moloch贸w), a z drugiej niezmiernie rozdrobniony na ni偶szym szczeblu, gdzie w najlepsze kwitnie kreatywna ksi臋gowo艣膰 i nadal udzielane s膮 hojn膮 r臋k膮 kredyty, na cz臋sto i tak ju偶 zb臋dne nowe inwestycje, podczas gdy kraj – co wida膰 go艂ym okiem – cierpi na ba艅k臋 inwestycyjn膮, budowlan膮 i dewelopersk膮. Na terenie ca艂ych Chin mo偶na dostrzec miasta, osiedla czy budynki-widma, pobudowane, a nie zasiedlone.

K艂opot Zachodu

Jak w tej sytuacji kszta艂tuje si臋 przysz艂o艣膰 Chin? David Shambaugh obawia si臋 – chyba s艂usznie – „strategicznych napi臋膰” w Azji i na arenie mi臋dzynarodowej, bowiem, czego ju偶 nie dopowiada, ale co staje si臋 oczywiste, dotychczasowemu hegemonowi – USA, szybko wyrasta, mimo om贸wionych wy偶ej trudno艣ci, pretendent do tronu. To od tych dw贸ch wielkich partner贸w zale偶y teraz, czy nie popadn膮 w zdefiniowan膮 niedawno przez ekspert贸w z Harwarda „pu艂apk臋 Tukidydesa”, a wi臋c, czy nie unikn膮 starcia, a nawet wojny.

Shambaugh uczciwie przyznaje, 偶e nie wie, jak Chiny poradz膮 sobie na tym „krytycznym rozdro偶u”, w jakim si臋 znalaz艂y. Tym bardziej, 偶e model przez niego preferowany i sugerowany tamtejszym w艂adzom, liberalizacji i poluzowania, jest zast臋powany na naszych oczach przez rozwi膮zania dok艂adnie odwrotne: Xi Jinping idzie drog膮 „twardego autorytaryzmu”.

Sceptyczny, jak niemal zawsze, Fran莽ois Godemont r贸wnie偶 nie widzi przysz艂o艣ci Chin w jasnych barwach, za to zdobywa si臋 na koniec tomu na znakomit膮, wnikliw膮 obserwacj臋: „Xi pojawia si臋 na scenie, kiedy Chiny ju偶 nie maj膮 [przyjaci贸艂 na ca艂ym 艣wiecie], jak twierdzi艂 Mao, ale maj膮 interesy na ca艂ym 艣wiecie, jak m贸g艂by powiedzie膰 lord Palmerston”.

To racja. Bodaj najwi臋ksza zmiana, jaka dokona艂a si臋 dotychczas w wyniku 艣mia艂ych, cz臋sto kontrowersyjnych, ale niezmiernie – jak dot膮d skutecznych i efektywnych – chi艅skich reform, polega nie tylko na wyra藕nie widocznym wzbogaceniu si臋 chi艅skiego spo艂ecze艅stwa, fizycznej modernizacji pa艅stwa, lecz dotyczy przede wszystkim tego, 偶e zmieni艂a si臋 rola i znaczenie Chin na scenie globalnej. To ju偶 jest gracz najwy偶szej wagi, a nie kraj Trzeciego 艢wiata, czy pa艅stwo rozwijaj膮ce si臋, jakim przez d艂ugi czas by艂y. To ju偶 nie podr贸bki i rynkowy ch艂am znajduje si臋 w ich obecnej ofercie, lecz banki i inwestycje. Co z tym zrobi膰, szczeg贸lnie 偶e – jak wida膰 s艂ycha膰 – id膮 tak偶e do nas?

Godemont radzi: „Zatem realizm r贸wnie偶 wymaga, 偶eby partnerzy Chin sprawdzali, jaki korzy艣ci przynios膮 i ich propozycje”. S艂usznie, tylko przyklasn膮膰, bo Chi艅czycy to nie s膮 wcale 艂atwi partnerzy.

Tym bardziej teraz, gdy m贸wi膮 o swoim „wielkim renesansie” i chc膮 powrotu do statusu, jaki ich pa艅stwo mia艂o przed nies艂awnymi – i dla nich, i dla ekspansywnego w贸wczas Zachodu – „wojen opiumowych” (1839-42 i 1856-60), kiedy Chiny same dawa艂y 艣wiatu 1/3 jego PKB. To ich cel – i „powr贸t do normalno艣ci”, kt贸ry dla ludzi Zachodu, w tym nawet ekspert贸w, zamienia si臋 coraz bardziej w b贸l g艂owy.

Bogdan G贸ralczyk

Otwarta-licencja

Data dodania: 2016-08-15 08:00:00
 
Artyku艂 skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze s膮 prywatnymi opiniami u偶ytkownik贸w portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialno艣ci za tre艣膰 opinii.