Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Wraca temat "tak czy nie dla euro"

Strefa euro już dawno przestała być ponętną panną, o której względy walczą adoratorzy. Obecnie straciła wszelkie pozory atrakcyjności i obnażyła ostatecznie swoje prawdziwe oblicze nawet przed tymi, którzy do tej pory uważali ją za szczyt marzeń i cel dążeń naszej polityki zagranicznej.


A skoro nikt tej "brzydkiej panny bez posagu" (że posłużę się cytatem z klasyka "profesora" Bartoszewskiego) już nie chce, to należy ją stręczyć komu się da.

Podobnie myślą politycy niemieccy, bo jakże inaczej, skoro Niemcy były zawsze największym politycznym i ekonomicznym beneficjentem całego tego bałaganu, w który zainwestowali sporo pieniędzy, a teraz nagle coś im się przestaje zgadzać w rachubach. Dlatego też trudno się dziwić, że tamtejszy minister ds. europejskich Michael Roth, podczas debaty w Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych nalegał na Polskę, żeby - jak podaje finanse.wp.pl - przystąpiła do strefy euro. Minister stwierdził nawet, że strefa euro jest jednym z największych sukcesów UE.

Na szczęście rząd stara się - póki co - jakoś dyplomatycznie wybrnąć z całej sytuacji, choć wicepremier Mateusz Morawiecki nie daje tu jednoznacznej odpowiedzi. I to może niepokoić. Jak podaje pb.pl, podczas Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie Morawiecki miał powiedzieć, że Polska wstąpi do strefy euro jeśli ta przetrwa kryzys. No bo jeśli nie przetrwa (innymi słowy rozpadnie się), to rzecz jasna już nie będzie do czego wstępować. Morawiecki postawił też warunek "pełnej konwergencji" państw, które przyjęły euro. Postulat może i  rozsądny - patrząc z punktu widzenia zwolennika wspólnej unijnej waluty - zwłaszcza, że problemy generowane przez euro jeszcze długo (o ile w ogóle) nie pozwolą na osiągnięcie jakiejkolwiek spójności gospodarczej. No, chyba że mówimy o sytuacji, w której wszyscy na równi osiągniemy dno i będziemy beznadziejnie konwergentni. Ale to też jeszcze trochę potrwa.

Tak czy inaczej wygląda na to, że Polsce na razie strefa euro nie grozi. Póki co minister Morawiecki myśli, jak by tu uniemożliwić Polakom posługiwanie się gotówką, co stanowić może dla naszych kieszeni problem równie groźny jak wspólna waluta.

PSz
Data dodania: 2016-06-17 18:00:00
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.