Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Ekonomia absurdu według prof. Rybińskiego

Na swoim blogu (rybinski.eu) prof. Krzysztof Rybiński pisze o wciąż modnej i stosowanej bez opamiętania przez wiele rządów polityce bardzo niskich stóp procentowych. Zwraca on uwagę na to, jakie najprawdopodobniej będą konsekwencje takiej polityki.


Prof. Rybiński zauważa: "Mija siódmy rok polityki zerowych stóp procentowych w największych gospodarkach świata. W tym czasie udało się uniknąć głębokiego kryzysu kosztem wielu patologii, wymieńmy niektóre:

- narastanie nierównowag i baniek spekulacyjnych na prawie wszystkich rynkach aktywów (nieruchomości, akcji, obligacji, instrumentów pochodnych)
- niszczenie klasy średniej i wynikający z tego wzrost radykalnych nastrojów (skrajna prawica i skrajna lewica)
- promowanie zachowań niemoralnych (promocja ryzykownego kredytu na spekulacje i odbieranie ludziom oszczędności za pomocą ujemnych realnych stóp procentowych)
- wzrost zadłużenia na skalę bez precedensu w historii ludzkości
- niszczenie rynku przez coraz większą interwencję instytucji państwa w gospodarkę rynkową
- uzależnienie banków centralnych od wąskiej klasy rządzącej (banksterów i polityków siedzących w kieszeniach u banksterów)
- zaburzenie naturalnych mechanizmów oczyszczania rynku z nierównowag (zaburzenie cyklów koniunktury)".

Prof. Rybiński dodaje, że mimo tych ewidentnych patologii nie widać na horyzoncie, by ta polityka miała się w najbliższym czasie zmienić. Wprost przeciwnie - wielu uważa, że trzeba ją jeszcze zintensyfikować, a to "oznacza jeszcze bardziej ujemne stopy procentowe, jeszcze więcej druku pieniądza i, w konsekwencji, jeszcze większe patologie w przyszłości".

Autor wpisu podsumowuje: "Niestety, praw ekonomii nie da się oszukać. Powrót do stabilnej globalnej równowagi nastąpi dopiero wtedy, gdy znacząco spadnie relacja kredytu do dochodu narodowego w większości krajów świata. A to może się dokonać w zasadzie tylko w warunkach recesji, lub inflacji. Ponieważ starania banków centralnych zmierzające do wywołania inflacji przez druk pieniądza spełzły na niczym, pozostaje tylko mechanizm recesji. Recesja jest bolesna, politycznie niepopularna i z pewnością będzie odkładana w czasie tak długo jak się tylko da. Ale im dłużej zaburzamy mechanizmy rynku, im dłużej rośnie relacja kredytu do dochodu narodowego, tym bardziej bolesna, dłuższa i głębsza będzie globalna recesja, która nadejdzie"

PSz
Data dodania: 2016-05-04 14:23:59
Artykul przeczytano 1569 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.