Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Terroryści pokazują słabość europejskich państw i instytucji (komentarz Dąbrowskiego, Michalkiewicza)

Wydarzenia w Brukseli są kolejnym przykładem tego, że rządy i jego agencje nie mogą zaoferować społeczeństwu kompetentnej usługi ochrony przed różnymi niebezpieczeństwami.


Co najmniej 32 osoby zginęły, ponad 300 zostało rannych. Około 150 dalej przebywa w szpitalach, z czego stan blisko 60 ocenia się jako ciężki. Poważnie ranni mają w większości rozległe oparzenia ciała oraz rany kłute. Z niektórymi nie ma kontaktu – znajdują się w stanie śpiączki. Miliony mieszkańców Europy sparaliżował strach. Tak wygląda bilans wtorkowych zamachów w Brukseli, politycznym centrum Unii Europejskiej.

Z czego wynika słabość Unii Europejskiej i niewydolność służb krajów członkowskich? Jak Europa powinna bronić się przed islamskim terroryzmem? O komentarz poprosiliśmy ekspertów i sympatyków PAFERE.

BOGDAN DĄBROWSKI: Wydarzenia w Brukseli są kolejnym przykładem tego, że rządy i jego agencje nie mogą zaoferować społeczeństwu kompetentnej usługi ochrony przed różnymi niebezpieczeństwami. Nie ma w tym nic zaskakującego. Agencje rządowe są organizacjami zbudowanymi na paradygmacie centralnego planowania, czyli zbiurokratyzowaniu, monopolu i zakazie konkurencji. Jest to fundamentalnie fałszywe i nieefektywne podejście do ekonomii i relacji międzyludzkich. Jedynie uwolnienie rynku usług bezpieczeństwa, czyli dopuszczenie prywatnych firm, które zainwestują własne pieniądze daje nadzieję na zaadresowanie tego problemu. 

Co więcej, to same rządy europejskie tworzą problemy, z którymi później same starają się „dzielnie” walczyć: 1) Rządy zachodniej Europy swoją polityką wyprodukowały zradykalizowane masy żyjące na zasiłkach. 2) Stworzyły prawo w istocie chroniące przestępców i ich aktywa i zabraniające obywatelom bezpośredniej obrony i noszenia broni. 3) W wielu sektorach gospodarki utrzymują duże wyspy socjalizmu np. państwowe lotniska, państwowe metro i komunikacja miejska, państwowe służby bezpieczeństwa i wiele innych nieefektywnych etatystycznych molochów. 4) Od dziesięcioleci angażują się w wojny w północnej Afrycie i na Bliskim Wschodzie zabijając tysiące razy więcej cywili niż terroryści, którzy mają korzenie w tych krajach zabijają w Europie.

/Bogdan Dąbrowski jest doradcą biznesowym, członkiem rad nadzorczych i menedżerem z 25-letnim doświadczeniem, w tym jako prezes spółki giełdowej. Jest także zwolennikiem austriackiej szkoły ekonomii./

STANISŁAW MICHALKIEWICZ: Belgia w jakimś stopniu sama sobie jest winna i to w dwóch znaczeniach. Po pierwsze dlatego, że politycy belgijscy przyłączali się - a w każdym razie nie protestowali - przeciwko niemądrym zaproszeniom jakie Angela Merkel kierowała w stronę imigrantów. Kanclerz Niemiec zapraszała wszystkich. Nie ma się więc co dziwić, że skwapliwie oni z tego zaproszenia korzystali. Ale to nie to jest najważniejsze. Kluczowe jest bowiem to, że terroryści odpowiedzialni za ostatnie zamachy mieszkali w Belgii już jakiś czas. Przybyli do kraju wraz z pierwszą falą uchodźców. Byli oni znani policji. Mimo to służby nie potrafiły zapobiec zamachom. Nie zdziwiłbym się, gdy byli oni np. policyjnymi konfidentami, których zadaniem miało być penetrowanie środowiska uchodźców. To by tłumaczyło pewną pobłażliwość ze strony służb i możliwości jakie mieli terroryści. 

Aresztowanie organizatora paryskich zamachów, który najprawdopodobniej był także mózgiem operacji w Brukseli, a na pewno należał do tej samej szajki, skłoniło jego pobratymców do szybkiego działania w stolicy Unii Europejskiej. To, że policja nie była w stanie zapobiec tym zamachom jest bardzo niedobrą prognozą tego, co może się wydarzyć w Polsce. Latem będą u nas miały miejsce Światowe Dni Młodzieży. Wyobrażam sobie ilu uchodźców znajdzie się w tłumie przybyłych do nas gości. Przypuszczam, że mimo zapewnień, iż nasze tajne służby są przygotowane na wszystko, to może się okazać, że nie tylko niczemu nie będą potrafiły zapobiec, ale nawet ewentualnych sprawców terroru nie będą potrafiły wykryć... 

Wydaje się, że władze belgijskie w kontekście imigrantów, ich asymilacji itp. wpadły w pułapkę własnej propagandy. Zapomniały, że w propagandę to mają wierzyć inni, ale nie ci, którzy ją sieją... /CDN/

/Stanisław Michalkiewicz: polski prawnik, nauczyciel akademicki, eseista, publicysta, polityk i autor książek o tematyce społeczno-politycznej. Działacz opozycji w PRL. Współzałożyciel Unii Polityki Realnej. Konserwatywny - liberał/

---------------------
RYS SYTUACYJNY:
---------------------

22 marca 2016 roku trzech bandytów sympatyzujących z tzw. Państwem Islamskim podjechało taksówką pod halę odlotów międzynarodowego lotnisko położonego w Zaventem, ok. 12 km na północny wschód od Brukseli. Tuż przed godziną 8 rano dwaj zamachowcy samobójcy zdetonowali ładunki wybuchowe. Trzeci opuścił lotnisko w tłumie przerażonych pasażerów i jest wciąż poszukiwany przez policję (stan na 24.03.16) Obaj mordercy - Ibrahim El Bakraoui oraz Najim Laachraoui - od dawna byli znani policji i służbom specjalnym.

24-letni Najim był poszukiwany w związku z zamachami terrorystycznymi w Paryżu (13 listopada 2015) Przez blisko pół roku skutecznie umykał służbom porządkowym. 30-letni Ibrahim zanim pozbawił życia przynajmniej kilkunastu ludzi był skazany za ostrzelanie policji z karabinku automatycznego (2010 r.). Od 2015 roku przebywał na zwolnieniu warunkowym, w trakcie którego przez Turcję próbował przedostać się do Syrii. Został zatrzymany przez władze w Ankarze i deportowany do Belgii, gdzie nie został (sic!) powtórnie zatrzymany.

Niecałą godzinę po zamachu na największym belgijskim lotnisku, świat obiegła informacja o kolejnym akcie terroru. Wybuch wstrząsnął fundamentami brukselskiej stacji metra Maelbeek, w pobliżu siedzib najważniejszych instytucji unijnych. Bombę zdetonował w środkowym wagonie pociągu, tuż przed odjazdem, Khalid Bakraoui. Ten 27-letni brat Ibrahima zanim stał się masowym mordercą - również był dobrze znany policji. W 2011 r. został uznany winnym kradzieży samochodu (wyrok: 5 lat więzienia). Z informacji podawanych przez agencje prasowe (np. AFP) i media (np. TVN 24) wynika, że został także zaocznie skazany za zranienie funkcjonariusza służb mundurowych w czasie napadu rabunkowego. Za ten czyn w więzieniu miał spędzić 9 lat. Można zakładać, że pomimo wyroku za kradzież samochodu od co najmniej 2015 roku Khalid przebywał na wolności. Interpol bezskutecznie ścigał go w Europie za “działalność terrorystyczną”. Jak wynika z najnowszych doniesień francuskiej telewizji o profilu informacyjnym - BFM TV, Khalidowi mógł towarzyszyć jeszcze jeden przestępca. Miał on nieść bombę w torbie, którą następnie przekazał zamachowcy – samobójcy.

Szajka terrorystów była najprawdopodobniej związana z Salahem Abdeslamem. Ten bojownik tzw. Państwa Islamskiego był głównym podejrzanym za organizację i koordynację ubiegłorocznych zamachów w Paryżu. W serii 6 zamachów, w stolicy Francji, zginęło wtedy blisko 130 osób. Terrorysta przez długie miesiące umykał ogromnej, zakrojonej na szeroką skalę obławie służb. Wiele wskazuje na to, że przed swoim zatrzymaniem w Brukseli (18.03.2016), zdążył on przygotować kolejny zamach. Pojmanie domniemanego lidera najprawdopodobniej skłoniło braci Bakraoui oraz ich towarzyszy do przyspieszenia zamachów w Belgii.

Jakim cudem bandyci dobrze znani nie tylko belgijskiej policji i służbom specjalnym swobodnie podróżowali po Europie, dostawali kolejne wyroki a mimo to byli wstanie przygotować i wykonać zamach w jednym z najważniejszych politycznie miast kontynentu? Czy w związku z zagrożeniem terroryzmem należy przeciwdziałać masowemu napływowi imigrantów z państw islamskich?

To ostatnie pytanie – choć mało poprawne politycznie – jest jak najbardziej zasadne. Przypomnijmy, że jeszcze w styczniu 2016 roku niemieckie służby przyznały, że „zgubiły” 600 tysięcy z 1,1 miliona imigrantów, którzy oficjalnie złożyli wniosek o azyl. Rzecznik niemieckiego MSW, dr Harald Neymanns sugerował (por. Daily Mail, The Sun), że „zgubieni” przybysze z Bliskiego Wschodu z jakichś względów mogli… udać się do innych krajów Unii Europejskiej. Równocześnie niemiecka policja w Munsterland przyznała, że uchodźcy – często przybywający do Europy bez dokumentów – mogli rejestrować się w systemie EASY (odpowiada za przydział azylantów do poszczególnych landów Niemiec) pod kilkoma różnymi nazwiskami. Oczywiście nie oznacza to, że każdy imigrant – ani nawet większość! – to aktualny czy potencjalny terrorysta. Powyższe pokazuje jednak skalę problemów. Jest także faktem, że dobrze opłacane, doświadczone niemieckie czy francuskie służby, nie panują nad sytuacją. Grecka stacja telewizyjna ANT1 przyznała tuż po zamachach w Paryżu, że przynajmniej dwóch dżihadystów podejrzanych o ataki terrorystyczne w stolicy Francji mogło przedostać się do Europy przez Grecję, w tłumie imigrantów liczących na łatwiejsze życie w socjalnej Europie. Władze w Atenach potwierdziły wtedy, że syryjski paszport znaleziony przy ciele zamachowca z Paryża należał do imigranta, który zarejestrował się na greckiej wyspie Lesbos…

Data dodania: 2016-03-24 15:52:03
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.