Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Dlaczego uchodźcy z Afryki nie uciekają do Zambii?

Od czasu do czasu chodzę na spotkania w małych wspólnotach chrześcijańskich (Small Christian Communities) w parafii w Lindzie. Poznaję wtedy bliżej problemy ludzi. Kiedyś poruszono sprawę młodych dziewczyn, które nie ukończyły jeszcze szkoły i coraz częściej zachodzą w ciążę. W czasie rozmowy ktoś zwrócił uwagę na długi czasu oczekiwania na wyniki maturalne. Czasami trwa to nawet do kilku miesięcy. Poproszony o podsumowanie dyskusji, powiedziałem: "Gdybym miał czekać na wynik końcowego egzaminu w szkole średniej rok czasu, to chyba też z nudów zaszedłbym w ciążę".


Byłem dzisiaj na cappuccino w kawiarni. Wszystkie stoliki na zewnątrz były zajęte. Zostałem zmuszony do zajęcia miejsca wewnątrz i oglądania wiadomości BBC. W domu nie oglądam telewizji. Przy kawie przeglądałem pocztę na tablecie i co jakiś czas mimowolnie spoglądałem na duży ekran wiszący na ścianie. Tematem dnia była fala nielegalnych uchodźców z Afryki przyjeżdżających do Europy. 

Pomyślałem o moim znajomym Zambijczyku, który wybiera się za miesiąc do Polski na konferencję o przedsiębiorczości. Znalazł dobre połączenie lotnicze i przyszedł teraz czas na załatwienie wizy. Napisałem w jego imieniu do Polskiej ambasady w Pretorii. To najbliższa polska placówka dyplomatyczna w tej okolicy. Dostałem odpowiedź od konsula, że obywatel Zambii musi osobiście zgłosić się do ambasady w celu złożenia wniosku o wizę i pobrania odcisków palców.

Problem w tym, że do Pretorii to ponad 1500 km i to do  tego w przeciwnym kierunku. Kilka lat temu rząd polski zamknął placówkę w Harare w stolicy Zimbabwe. W tym samy czasie Indonezja otworzyła placówkę w Lusace.

Europa, broniąc się przed napływem nielegalnych uchodźców z Afryki, utrudnia wjazd do siebie afrykańskich przedsiębiorców. Wynika to z błędnego postrzegania tego kontynentu. W samolotach trudno spotkać przedsiębiorców z Europy. Często jestem na lotnisku w Lusace i widzę, że roi się tu głównie od Azjatów. Młodych Europejczyków trudno spotkać w garniturach. Najczęściej są w podartych dżinsach i podkoszulkach. Przylatują tu najczęściej jako wolontariusze za rządowe granty, by realizować programy pomocowe.

Jeżeli nie można legalnie, to ludzie próbują innych sposobów. Nielegalnie. Łódką przez morze. Interesujące, że nikt nie ucieka do Zambii. Afrykańczycy nie potrzebują tu wizy. Zambia jest spokojnym krajem. Od kilku lat bardzo szybko się rozwija. Przyjeżdża tu coraz więcej przedsiębiorców z Azji, by robić interesy. Dlaczego nie przyjeżdżają Afrykańczycy?

Hans Hermann Hoppe, współczesny przedstawiciel austriackiej szkoły ekonomii i zwolennik anarchokapitalizmu, do analizy ludzkiej migracji wnosi bardzo trafne spostrzeżenie ("Demokracja – bóg, który zawiódł", Warszawa 2006). Ten niemiecki filozof i ekonomista uważa, że w hipotetycznym świecie anarchokapitalistycznym, gdzie cała ziemia byłaby własnością prywatną, nie byłoby wolnej imigracji, gdyż zachowana byłaby wolność poszczególnych właścicieli prywatnych do decydowania o tym, kogo wpuszczą oni na teren swojej posiadłość, a kogo nie. We współczesnym świecie, gdzie występuje podział na państwa, imigracja stwarza zawsze sztuczny problem. Napływ cudzoziemców w obręb granic państwowych i decyzja o wpuszczeniu takich osób lub ich wyjazd nie zależy już od decyzji prywatnych właścicieli, ale od rządów.

W świecie podzielonym na państwowe granice dochodzi według H.H. Hoppe zawsze do dwóch sytuacji. Pierwsza okoliczność to przymusowe wykluczenie, które występuje wtedy, gdy rząd nie wpuści jakiejś osoby na teren swojego państwa, a istnieje choć jeden obywatel tego państwa, który chciałby przyjąć taką osobę na teren swojej posesji. Druga sytuacja to przymusowa integracja, która ma miejsce wtedy, gdy rząd wpuszcza na teren państwa kogoś, kogo nikt nie przyjąłby na teren swojej posesji. Na tym przykładzie widać, że to interwencja państwa, które jako terytorialny monopolista przymusu permanentnie narusza prawa własności, wtrącając się w każdą dziedzinę ludzkiej działalności, jest rzeczywistym problemem współczesnego zjawiska migracji.

Model myślowy niemieckiego ekonomisty pozwala lepiej uchwycić przyczynę problemu, z którym borykają się współcześni europejscy politycy. Nie widzą oni, że sami wszystko komplikują. Poszukiwanie lepszych warunków jest odwieczną przyczyną migracji. Nic od wieków nie zmieniło się w tej dziedzinie. Problem polega tylko na tym, że tym razem ktoś chce zrobić to czyimś kosztem.

Współczesne ruchy migracyjne są sztucznie wymuszone przez państwowy interwencjonizm, który hojnie obdarza uchodźców prawem do zasiłku integracyjnego. Milton Friedman kiedyś trafnie powiedział: "Albo państwo opiekuńcze, albo otwarte granice, tych dwóch rzeczy na raz, nie można mieć."

Wolność jest zawsze najlepszym rozwiązaniem. Papież emeryt Benedykt XVI napisał w swojej encyklice o nadziei, że "świat bez wolności w żadnym przypadku nie jest światem dobrym" (Spe salvi 30). Otwórzmy więc granice i zlikwidujmy wszystkie zasiłki. Polecenie Chrystusa "Byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie" (Mt 25,35) nabrałoby wtedy zupełnie innego wymiaru.

O. Jacek Gniadek SVD

O. Jacek Gniadek SVD - misjonarz ze Zgromadzenia Słowa Bożego, doktor teologii moralnej, obecnie ewangelizuje w Zambii. Publikuje na stronie www.jacekgniadek.com

Data dodania: 2015-09-04 19:47:43
Artykul przeczytano 1974 razy
 
Artykuł skomentowano 3 razy
Dodaj komentarz
aga w. pisze:byłam uczestniczką wsiystkzch 3 manifestacji. Uważam, że nie ma Pan racji. Tym zwierzętom zdecydowanie lepiej byłoby żyć na wolności i nawet paść ofiarą swych naturalnych wrogf3w- drapieżnikf3w z Afryki, niż cierpieć bf3l, poniżenie i złe warunki. To, że zwierzęta zabijaja się nawzajem, jest całkowicie naturalne. Wykorzystywanie ich w cyrku NIE JEST NATURALNE. Dla nas nie jest celem Pańska abstrakcyjna kasa , nikt nie płaci nam za to, co robimy Nie żyjemy także ze zwalczania kogokolwiek. Większość z nas na codzień zajmuje się szeroko pojętą pomocą zwierzętom. Trudno kochać zwierzęta i jednocześnie popierać tych, ktf3rzy meczą je, aby z nich żyć. Potrzeba pieniędzy nie jest tu żadnym argumentem- niech zdychają, jeżeli nie potrafią zająć się uczciwą pracą!Aha, panie Bińkowski- prosze nas nie obrażać! To Pan ma chyba ze sobą problem i wyszukuje absurdalne zarzuty! Nawet jeśli to prawda, to ludzie ci nie są odpowiedzia
Dodano: 2015-10-25 03:07:00
Dodał: ~vZomgncijj
harcesz pisze:tekst ten jest przykładem żałosnego antropocentryzmu, piowem wiecej ograniczenia jego autora, proponował bym przed jakąkolwiek wypowiedzia odnosnie warunkf3w zweryfikowac ta opinię a nie opierać się na własnym widzi-mi-się proszę zajżec na storone tej perfidnej i terrorystycznej empati empatia.pl i pogrzebać celem obejrzenia materiałf3w z tresury i warunkf3w bytowych zwierzątpo drugie jako członek empati ciekaw jestem jak mi się żyje z tego że wzruszą albo przestraszą najwyraźniej nijak bo z ekonomicznego (jedynego akceptowanego przez pana punktu widzenia) sytuacja wyglada wręcz odwrotnie do interesu ostro dokładam, w samych składkach 120zł rocznie że już nie wposmne o dodatkowych kosztach, niestety ani żydo-masoneria anicykliści jakoś nie chcą nas sponsorowac więc zdani jestesmy tylko na siebiekluczowe pytanie co ze zwierzętami zwolnionymi z cyrku?no i proszę pana należało by wiedziec coś więcej niż poda TVP/N oczy
Dodano: 2015-10-23 09:39:42
Dodał: ~MzlMmH3bG9z8
Tak Europejczycy bez rządowych grantów już chyba nic nie potrafią zrobić.
Dodano: 2015-09-20 10:48:35
Dodał: ~john F.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.