Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Minister finansów się niepokoi

Politycy wpadają w panikę! Czy to jakiś kataklizm nadchodzi? Czy to już koniec? Minister Finansów zapowiada, że "ryzyko jest duże", a szef NBP, że "tego nie można ignorować".

Co się dzieje? Właśnie ogłoszono, że po raz pierwszy w historii mamy deflację, czyli spadek cen. "Ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły w lipcu o 0,2 proc. rok do roku, a wobec czerwca też spadły o 0,2 proc." – informuje GUS. GUS poinformował ponadto, że wśród cen żywności warzywa potaniały o 9,4 proc., owoce o 4,0 proc., cukier o 3,2 proc., a ryż o 1,1 proc. "W lipcu, w związku z wyprzedażą kolekcji sezonowej, ceny obuwia obniżyły się o 3,6 proc., a odzieży – o 2,6 proc.".

Czy to źle? Z punktu widzenia konsumenta jest to rewelacyjna wiadomość. Cóż może nas bardziej cieszyć jeśli nie obniżka cen. Również przedsiębiorcy nie powinni narzekać, ponieważ przy niższych cenach uda im się sprzedać więcej towaru. Poza tym, każdy przedsiębiorca to również konsument, więc też odczuje korzyść.

Jednak pewna grupa może być niezadowolona, może ona z niepokojem patrzeć na tę sytuację. Ta grupa to politycy. Niepokoi się minister Szczurek: "Ryzyko deflacji jest bardzo duże, i to w ujęciu rok do roku, bo spadek cen miesiąc do miesiąca często mieliśmy w wakacje. Wszystko wskazuje na to, że deflacja może się przedłużyć poza wakacje". Ten niepokój wydaje się - z punktu widzenia naczelnego kasjera kraju - uzasadniony. Niższe ceny to - według ministra - niższe wpływy z VAT (choć niekoniecznie musi tak być!), a to z kolei oznaczać może załamanie budżetu.

Rzeczywiście jest się czego bać. Ale ten strach ministra i jego ferajny pokazuje, nie po raz pierwszy zresztą, jak sprzeczne są interesy zwykłych ludzi w stosunku do interesów politycznej kasty. Każda korzyść dla nas jest szkodą dla rządzących. Ta prawda powinna uzmysłowić nam, jaka droga rozwoju jest dla zwykłych ludzi najlepsza: czy ta z rozbuchanymi wydatkami państwa, nieuchronnie wiążąca się z wysokimi podatkami i korzystną dla polityków inflacją, czy też ta z państwem minimum, kiedy to ludzie sami decydują o tym, jak wydawać swoje pieniądze?

Paweł Sztąberek
Data dodania: 2014-08-13 17:54:59
Artykul przeczytano 1654 razy
 
Artykuł skomentowano 3 razy
Dodaj komentarz
Tomasz!!! Karabelę... :D To wspaniale że czytasz, słuchasz i oglądasz - niech zgadnę: TVN?
Dodano: 2014-08-18 11:37:24
Dodał: ~Johny
tomash oświeć nas .... buahahhahahahaha
Dodano: 2014-08-16 17:54:53
Dodał: ~mak
Paweł Sztąberek, człowieku ośmiesz się tyko wypisując takie idiotyzmy, widać że nie masz nawet promila wiedzy na temat ekonomii, mało tego nie trzeba być ekonomistą żeby wiedzieć z czym sie wiąże zjawisko deflacji, ale to trzeba czytać, słuchać, oglądać, a nie tylko wysmętniać się swoją niewiedzą
Dodano: 2014-08-16 10:02:06
Dodał: ~tomash
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.