Andrzej Barański: Uczciwość w biznesie się opłaca (wideo)

Wyrosłem w atmosferze wielkiej chwały przemysłu w międzywojennej Polsce. Ojciec, który zakładał firmę "Herbewo", po jej nacjonalizacji przesiedział 6 lat w komunistycznym więzieniu za obronę... Więcej »

Dobra rzadkie i ubodzy

Papież Franciszek ustanowił ostatnią niedzielę (19 listopada 2017) przed Uroczystością Chrystusa Króla Światowym Dniem Ubogich. Papież pragnie zwrócić uwagę, że miłość wobec bliźniego w potrzebie musi... Więcej »

PAFERE otwiera się na myśl Chestertona

Był zdecydowanym zwolennikiem wolności i własności. Jednocześnie odrzucał kapitalizm z jego monopolami jak i socjalizm z jego wszechwładzą państwa – jako ustroje w równym stopniu krępujące indywidualizm... Więcej »

Szwajcarzy o Polsce i Polakach - na Święto Niepodległości

Szwajcaria, choć to kraj leżący stosunkowo blisko Polski, wydaje się dość odległy. Pod wieloma względami. Z okazji Święta Niepodległości mogliśmy wysłuchać wiele życzeń i pozdrowień z zagranicy - pozdrawiali... Więcej »

Inflacja jest tą formą podatku, który można nałożyć bez ustawy
Milton Friedman

Arthur Laffer: Do czego mają zniechęcać podatki od wynagrodzenia?

Politycy nie mogą powstrzymywać się od rozdawania naszych pieniędzy, bo za każdym razem gdy to robią, dostają premię – ktoś jest im wdzięczny. A gdy politycy mądrze tą wdzięcznością zarządzają, wygrywają kolejne wybory – twierdzi Arthur Laffer w wywiadzie dla tygodnika „Do Rzeczy”.

Amerykański ekonomista znany jest w Polsce głównie jako twórca krzywej, nazwanej - od jego nazwiska - „krzywą Laffera”. Objaśnia ona, że im poziom podatków jest wyższy, tym wpływy do budżetu mniejsze. I na odwrót. Według Laffera, politycy wzbraniają się przed obniżaniem podatków, gdyż dysponują pieniędzmi nie swoimi lecz obywateli. „Gdyby politykom płacono obligacjami skarbowymi państwa, to gwarantuję, że głosowaliby zupełnie inaczej” - uważa rozmówca „Do Rzeczy”.

W wywiadzie przeprowadzonym przez red. Tomasza Wróblewskiego, Arthur Laffer podważa dogmat wszelkiej maści socjalistów, którzy twierdzą, że jeśliby państwo zaprzestało angażowania się np. w służbę zdrowia czy dopłaty dla rolnictwa to nastąpi zapaść cywilizacyjna. „Tak? Dzieci się zaczną rodzić bez rąk? A krowy przestaną dawać mleko?” - pyta retorycznie Laffer i dodaje: „Powiem panu, co się wówczas zmieni. Ludzie będą wówczas bogatsi, bo owoce ich pracy nie będą marnotrawione na wspieranie tych, którzy nie chcą pracować”.

Laffer nie zgadza się również z modną obecnie metodą rozwiązywania problemów gospodarczych poprzez ciągłe dodrukowywanie pieniędzy. Odnosi się m.in. do zwolenników dopłacania przez państwo do mieszkań w celu pobudzenia gospodarki: „Jeżeli mają rację, to dlaczego dopłacać ludziom przy kupnie mieszkania zaledwie 20 procent jego wartości? Dopłacajmy 100 procent! Wtedy gospodarka ruszy jeszcze szybciej. Dlaczego ekonomiści tego nie robią? Bo to po prostu nie ma sensu”.

Rozmówca „Do Rzeczy” poddaje również krytyce wciąż rozpowszechniany przez niektórych ekonomistów pogląd, według którego najwyższa pora podjąć działania w kierunku spłaszczania różnic w dochodach pomiędzy bogatymi a biednymi, gdyż w przeciwnym razie wybuchnie rewolucja. Laffer odpowiada: „Boże, ile my tych rewolucji już przerabialiśmy! Ile razy ktoś nam obiecywał wyrównanie dysproporcji za pomocą prostych mechanizmów redystrybucji. Jeżeli jednak zaczniesz dodawać tym poniżej średniej, a odbierać tym powyżej, to zawsze w końcu się okaże, że wszyscy są po prostu biedniejsi”.

Odnosząc się do działalności rządów, tłumaczonej jako troska o nasze zdrowie, które poprzez nakładanie wysokich podatków na niektóre towary, np. papierosy czy alkohol, chcą nas zniechęcić do ich konsumpcji, Laffer zauważa: „(...) jeżeli podatki od papierosów mają zniechęcać do palenia papierosów, a podatki od alkoholu zniechęcać do picia napojów wyskokowych, to do czego mają zniechęcać podatki od wynagrodzenia? Te same mędrki, które wymyślają te wychowawcze teorie podatkowe nie widzą potem związku między nadmiernymi podatkami a ochotą do pracy”.

Cały wywiad Tomasza Wróblewskiego z Arthurem Lafferem można przeczytać w najnowszym numerze tygodnika „Do Rzeczy” (nr 30/2014).

Paweł Sztąberek

Data dodania: 2014-07-25 13:58:14
Artykul przeczytano 1578 razy
 
Artykuł skomentowano 0 razy
Dodaj komentarz
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Operator serwisu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.